Jakich 10 błędów wystrzegać się, urządzając mieszkanie?

Małe, ciasne, ale wreszcie własne... Cieszymy się z tego i bierzemy do pracy z takim zapałem, że czasem zdarzy nam się przedobrzyć. Nagle w jednym miejscu upychamy wszystkie pomysły, które zawsze chcieliśmy zrealizować. Te podpatrzone u znajomych i te z ekskluzywnych katalogów. Stop! Nasze lokum, zwłaszcza niewielkie, to nie pole do eksperymentów. Niektórych możemy bardzo szybko pożałować. Oto 10 błędów, których nie należy popełniać w małym mieszkaniu.

Błąd nr 1: Brak jednego stylu

Zanim zaczniemy aranżować małe mieszkanie, warto przemyśleć, w jakim stylu ma być urządzone: minimalistycznym, skandynawskim, a może glamour? Po podjęciu decyzji jedną koncepcję należy utrzymać we wszystkich pomieszczeniach. Tymczasem wnętrza Polaków cierpią często na stylowy miszmasz, i to w tym złym tego słowa znaczeniu. W jednym kącie mamy romantyczny zestaw wypoczynkowy, w innym meble biurowe, w kolejnym dębowy regał, który został po przeprowadzce i żal go było wyrzucić. Ciekawy wystrój można uzyskać niewielkim nakładem pracy i kosztów, ale trzeba go najpierw przemyśleć, zaplanować, a potem się go trzymać.

Błąd nr 2: Prowizorka

Jak wszyscy wiemy, jest najtańsza. Jej towarzyszką jest brak konsekwencji. Zmęczeni aranżowaniem mieszkania zostawiamy prace w połowie drogi lub przekładamy je na później. I już nigdy nie kończymy. W ten sposób zamieniamy pokój w graciarnię, zabierając i tak niewielką przestrzeń. Pamiętajmy, że w małym mieszkaniu tymczasowe i „załatane“ rozwiązania widać dużo wyraźniej.

Błąd nr 3: Zamiłowanie do smętnych kolorów

Część Polaków z jakiegoś powodu (najprawdopodobniej z ostrożności podyktowanej latami przymusowej monotonii) uznaje w mieszkaniu tylko trzy kolory ścian: stołówkowy żółty, rozmyty zielony i niebieski rodem z komisariatu. Szczytem ekstrawagancji jest dla nich beżowy lub kawowy. Małe mieszkanie nie musi obawiać się koloru. To fakt – woli te jasne, ale nawet wybierając wśród pasteli, możemy poeksperymentować.

Błąd nr 4: Kopiowanie modnych magazynów

W małym mieszkaniu takie działanie może doprowadzić do katastrofy. Nasze lokum to nie okładka gazety. Będziemy spędzać w nim czas codziennie. To znaczy, że oprócz estetyki ważna jest przede wszystkim funkcjonalność. Rozwiązania z modnych pism nie muszą sprawdzać się w prawdziwym życiu.

Błąd nr 5: Uleganie chwilowej modzie

Jeśli chcemy mieć w mieszkaniu dużo egzotyki, bo często podróżujemy i to odzwierciedla naszą osobowość, to świetnie. Nie ulegajmy jednak chwilowym trendom, które są trudne do zmiany lub usunięcia. Krzykliwe płytki ceramiczne, metalowe elementy, podwieszane sufity – to rozwiązania swego czasu bardzo modne, obecnie trącą już myszką, a jednak ciężko się ich pozbyć.

Błąd nr 6: Nieprzemyślana elektryka

Małe mieszkanie jest pod tym względem wyjątkowo wymagające - powinno być precyzyjnie rozplanowane. Tymczasem niewłaściwie ulokowane kontakty czy włączniki w nieprzemyślanych miejscach mogą skutecznie popsuć nam codzienną egzystencję.

Błąd nr 7: Zagracanie

Wiele osób ma tendencję do zbieractwa lub przetrzymywania niepasujących do wnętrza przedmiotów ze względów sentymentalnych. Czasem trudno nam też rozstać się z gadżetem, który otrzymaliśmy w prezencie od bliskiej osoby, nawet jeśli tylko zawadza. Radzimy jednak pozbyć się go z małego mieszkania.

Błąd nr 8: Otwarta kuchnia

Nie da się ukryć, że to rozwiązanie optycznie i fizycznie zwiększa metraż. Jest jednak wyjątkowo niepraktyczne, jeśli w salonie z aneksem śpimy i gotujemy obiady. Zastanówmy się, czy codzienny zapach smażonych kotletów nie będzie nam przeszkadzał w odpoczynku.

Błąd nr 9: Zbyt masywne meble

Olbrzymia rogówka, wielki regał, dębowy stół, masywna zabudowa kuchni ‒ w małym mieszkaniu są niedopuszczalne. Tu trzeba postawić lekkie, jasne konstrukcje, stoliki na kółkach, delikatne krzesła i jasne szafki.

Błąd nr 10: Bałagan

Małe mieszkanie szczególnie potrzebuje utrzymywania porządku. Tu nawet rzucone w kąt ubrania, które z dnia na dzień rosną na kupce, zajmują zbyt dużo miejsca. Nie wspominając o porozrzucanych gazetach, torbach, kosmetykach czy „ekspozycji” produktów spożywczych na blacie w kuchni.