Jak zamienić pokój dziecięcy w baśniową krainę?

Pierwsze lata życia są kluczowe w rozwoju dziecka. To właśnie wtedy rodzi się w nim ciekawość świata, a każdy bodziec potrafi pobudzić wyobraźnię. Własny pokój znaczy w tym czasie dla malucha tyle, co jego prywatny wszechświat. W nim snuje swoje plany na przyszłość, przeżywa pierwsze smutki i zasypia po dniu pełnym wrażeń. To ważne, aby dziecko czuło się w swoim pokoju dobrze i bezpiecznie, a wystrój wnętrza współgrał z jego zainteresowaniami.

Internetowe katalogi z inspiracjami są pełne zdjęć pięknych pokojów dziecięcych, których odwzorowanie wymagałoby olbrzymich nakładów czasu i pieniędzy. Może się wydawać, że tylko dekorator potrafiłby sprostać takiemu zadaniu. W rzeczywistości bardzo podobne efekty można uzyskać dużo skromniejszymi środkami. Jak zatem przenieść dziecko w krainę baśni, nie uszczuplając przesadnie zasobów portfela?

Rozgwieżdżony sufit

Ostatnią rzeczą, w jaką dziecko wpatruje się przed zaśnięciem, jest sufit. W prosty sposób można zmienić go w nocne niebo. Najłatwiej przykleić w tym celu fluorescencyjne naklejki w kształcie gwiazd i planet, jednak bardziej kreatywni rodzice mogą skorzystać z innych metod. Papierowe klosze mogą z powodzeniem udawać planety, wystarczy przemalować je na różne kolory i przymocować do sufitu za pomocą nitek lub żyłek. Efektownie będą też wyglądać zawieszone papierowe samolociki. Rodzice, którzy chcą osiągnąć maksimum realizmu, mogą pokusić się o przemalowanie sufitu. Warto przejrzeć w tym celu tutoriale, które krok po kroku opisują, jak namalować na suficie chmury lub zmienić go w gwieździsty nieboskłon.

Kryjówka w pokoju

Jedną z rzeczy, o których marzą niemal wszystkie dzieci, jest własna kryjówka w pokoju. Dorośli lubią wspominać o budowaniu domków z koców i krzeseł albo o tajnych bazach pod biurkiem. Takie rozwiązania były jednak tymczasowe i wszystkie elementy musiały wrócić na swoje miejsce po zakończeniu zabawy. A co, gdyby kryjówka stała się stałym elementem wyposażenia pokoju? Dobrym rozwiązaniem jest namiot w stylu indiańskiego tipi. Jego stelaż można wykonać z pięciu drewnianych kołków o długości ok. 180 cm, związanych na górze. Ściany namiotu można uszyć ze starego prześcieradła lub innej niepotrzebnej tkaniny. Taka kryjówka z pewnością spodoba się zarówno chłopcom, jak i dziewczynkom, którzy nawet w deszczowy dzień będą mogli pobawić się w wioskę indiańską.

Rozhuśtane dzieciństwo

Skoro można postawić w pokoju namiot, to czemu nie powiesić w nim huśtawki? Tutaj opcji jest bez liku, bo poza klasyczną opcją z prostym, drewnianym siedziskiem huśtawka może być zrobiona z opony, uszyta z materiału lub wykonana z palet. Rodzice mający smykałkę do majsterkowania mogą pokusić się o zrobienie huśtawki ze zwykłego krzesła. Szukając inspiracji, można natknąć się również na huśtawki z wikliny i takie, które gabarytami przypominają podwieszone łóżka.

Bajkowe szczegóły

Baśniowy klimat budują też drobiazgi. Czasem wystarczy powiesić choinkowe światełka lub postawić papierowe lampiony, aby pokój nabrał innego charakteru. Warto też zadbać ścianę. Dostępne na rynku tapety mogą przenieść dziecko do lasu lub świata ulubionych bajek. Zanim dziecko postanowi nieodwracalnie ozdobić ścianę swoimi rysunkami, można zainwestować też w farbę tablicową, po której bez przeszkód można pisać kredą. Dla dzieci wrażliwych na pył pozostaje opcja wieszanych na ścianie rolek szarego papieru.

Należy pamiętać o tym, że pokój ma przede wszystkim służyć jego mieszkańcowi. Niezależnie od wybranej aranżacji trzeba pamiętać o pozostawieniu przestrzeni dla wyobraźni dziecka. Z tego względu warto stworzyć miejsce na wystawę jego rysunków – poza powierzchnią pomalowaną farbą tablicową można wieszać je na ścianie lub przypinać klamerkami do linki rozwieszonej między przeciwległymi kątami pokoju. Wiele dekoracji można wykonać wspólnie z dzieckiem - odrobina indywidualizmu i kropla szaleństwa są potrzebne nawet w najpiękniej urządzonym wnętrzu.