Pokój, który rośnie z dzieckiem

Wprawdzie wystarczy mieć górę pieniędzy, żeby urządzić maluchowi pokój jak z bajki, ale spokojnie, z naszego artykułu dowiesz się, jak bez drenowania portfela stworzyć dziecku wymarzony azyl do odpoczynku, zabawy i nauki.

Kosmonautka czy rycerz?

Rakieta lecąca w kosmos, komnata księżniczki, leśna kraina, tor wyścigowy… Na rynku nie brakuje mebli dziecięcych, które wyglądają jak wyjęte prosto z kreskówki. O ile dysponujemy wystarczającymi środkami, możemy przekształcić pokój w dowolną baśniową krainę. Nie odżegnujemy się od takich pomysłów. Warto jednak pamiętać, że po kilku latach mała królewna czy kowboj wyrosną z bajek i będą potrzebowali bardziej funkcjonalnych mebli. Dlatego radzimy skupić się na solidnych podstawach, które przetrwają dłużej, a potem za pomocą dekoracji i dodatków aranżować charakter pomieszczenia.

Najważniejszym elementem pokoju jest oczywiście łóżeczko. Solidne i dobrze dobrane posłuży bardzo długo. Niektóre z nich można z czasem przekształcić w tapczan. Pamiętaj, aby materac był dość twardy oraz nie przyzwyczajaj malca do poduszki – to zapewni zdrowy rozwój jego kręgosłupa. Nie umieszczaj również w łóżeczku zbyt wielu maskotek i tzw. ochraniaczy na szczebelki – udowodniono, że mogą się one okazać dla dzieci niebezpieczne.

Gdy pociecha osiągnie już wiek, w którym wreszcie może spać w "dorosłym" łóżku bez szczebelków, warto również wybrać mebel, który posłuży długie lata. Pamiętajmy, że bardzo tanie meble to rozwiązanie tymczasowe, bardziej nadające się do pokoju dla gości, gdzie np. łóżko użytkowane jest rzadko. Nasze dziecko będzie spało na nim, bawiło się i, nie oszukujmy się, skakało – każdego dnia, dlatego nie warto na nim oszczędzać.

Jeden mebel, wiele możliwości

Wbrew pozorom szafy i szafki w pokoju dziecka nie muszą być wymieniane na każdym etapie jego rozwoju, o ile w tym przypadku również postawimy na jakość i wytrzymałość. Wielu rodziców ulega niewątpliwemu czarowi mebelków przystosowanych specjalnie dla niemowląt. Trudno się dziwić: małe komódki, przegródki, przewijaki – to wszystko jest urocze i bardzo estetyczne. Jednak zazwyczaj po trzech latach okazuje się zupełnie nieprzydatne. Zamiast tego można od razu postawić na solidne meble w standardowych rozmiarach. Komoda z powodzeniem pomieści najpierw rzędy pieluch i śpioszków, później ubranek kilkulatka, a wreszcie bieliznę nastolatki. Wysoki regał najpierw wypełnimy zabawkami, które po paru latach zamienimy na gry i rzędy książek.

Mamo, rosnę

Czas płynie szybciej, niżbyśmy tego chcieli, co najbardziej widać właśnie po dzieciach. Dlatego w przypadku mebli warto wybierać dobre jakościowo, uniwersalne i klasyczne rozwiązania, a na szaleństwo pozwolić sobie w kwestii dodatków i dekoracji. Bajkowy pokój pomogą nam zaaranżować fototapety, perłowe farby i naklejki – w porównaniu z meblami to niewielki wydatek. Ponadto można łatwo się ich pozbyć, czy zmienić, gdy dziecku po jakimś czasie spodoba się inna opcja.

Garść praktycznych rad

Młodzi rodzice chcą jak najlepiej urządzając pokój upragnionego brzdąca, jednak często lepsze i praktyczniejsze rozwiązania przychodzą dopiero z czasem. Dlatego przedstawiamy kilka udogodnień, o których warto pamiętać. Drewniana podłoga jest na pewno praktyczna, ładna, łatwa w utrzymaniu, ale kilkulatek bawiący się na niej, będzie niewątpliwie odczuwał nieprzyjemny chłód. Małe dziecko spędza na podłodze dość dużo czasu. Może lepiej zdecydować się więc na dywan, wykładzinę lub, jeśli boimy się alergii, chociaż mały chodnik, na którym brzdąc będzie mógł wylądować pupą i zająć się swoimi ulubionymi czynnościami. Absolutną koniecznością są również zaślepki kontaktów. Szkrab będzie chciał sprawdzić, co dzieje się w tych małych, śmiesznych dziurkach szybciej, niż nam się wydaje. Warto na koniec rozważyć blokadę drzwi oraz zabezpieczenia ostrych krawędzi mebli.