Vintage, czyli im starsze, tym lepsze

Określenie "vintage" odnosiło się kiedyś do win z dobrego ich rocznika. Później przyjęło się w modzie i definiowało ubrania z minionych dekad. Nie tylko te stare, ale wyszukane, oryginalne, awangardowe. Nic dziwnego, że szybko zadomowiło się również w naszych wnętrzach. Jakie meble i dodatki są vintage? Te, które ładnie się starzeją.

Starocie, antyki, wyszperane na bazarach czy wylicytowane na aukcjach internetowych. Meble i dodatki w stylu vintage pochodzą z minionych czasów lub przynajmniej do nich nawiązują. Nie oznacza to jednak, że urządzając w ten sposób mieszkanie, mamy zamieniać je w muzeum. Vintage najlepiej wygląda, jeśli akcentuje nowoczesne wnętrze lub łączy kilka trendów. Brak tu sztywnych reguł, możemy spokojnie komponować elementy, które na pozór do siebie nie pasują, vintage nie boi się bowiem ani eklektyzmu, ani ekstrawagancji.

Meble w stylu vintage

Otrzymamy oryginalny wystrój , umieszczając w mieszkaniu kredens po babci, odnowioną etażerkę z XIX wieku, fotele z lat 60. XX wieku, bądź jeszcze lepiej - wszystko wymieszamy. To oczywiście tylko przykłady, a najważniejszym kryterium doboru poszczególnych elementów ma być nasze własne wyczucie smaku i estetyki.

Myli się ten, kto sądzi, że vintage jest dla bogaczy. Wręcz przeciwnie. Daje on możliwość pochwalenia się naprawdę tanio upolowanymi zdobyczami z tzw. odzysku. Nie chodzi tu o wydawanie fortuny na oryginalne antyki, ale raczej o nadanie drugiego życia meblom, które zostały już spisane na straty. Możemy ich szukać na targach, bazarach, aukcjach, po znajomych, a nawet na śmietnikowych wystawkach. Innym rozwiązaniem jest postarzanie mebli. Na rynku dostępne są farby i preparaty, które nam to umożliwią. Wszelkiego typu przecierki, patyna, sztuczne słoje czy pęknięcia nadadzą meblowi oryginalny charakter.

W mieszkaniu vintage doskonale odnajdą się także przedmioty z epoki PRL. Do łask wracają powoli półkotapczany, wersalki, lakierowane ławy, a nawet meblościanki. Łącząc elementy należy oczywiście zachować umiar. Chodzi o pewien akcent, a nie o zamianę mieszkania w scenografię do filmu Barei.

Kolory vintage

Czy wiesz, że każdy designerski trend miał swoje szablonowe kolory? Warto do nich powrócić, przywołując klimat konkretnej epoki. Wibrujący granat i przydymiona, kanarkowa żółć nawiązują do starych włoskich willi, połączenie czerni z bielą przypomina charakter przedwojennych kamienic, a miks brązu z turkusem, pomarańczowym lub żółtym odwołuje się do lat 60. Bordowa ściana, zasłony lub tapicerka (wybieramy zawsze tylko jeden akcent) to romans z pałacowym przepychem, a butelkowa zieleń sprawdzi się, jeśli będziemy chcieli oddać atmosferę babcinego salonu.

Dodatki w stylu vintage

To wszelkiego rodzaju lustra, abażury, lampy, zegary, figurki, które już wyszły z mody. Znajdzie się tu miejsce na frędzle, aksamitne lub wzorzyste tkaniny, koronkowe serwetki, a także folklorystyczne dekoracje. Ciekawy efekt uzyskamy, kładąc na jednej ścianie charakterystyczną tapetę: wzór dowolny – od shabby chic po geometrię z lat 60. Ważne, by kontrastowała z pozostałymi dodatkami i stanowiła dla nich przeciwieństwo.

Wystrój mieszkania dopełnią ćmielowskie figurki, kolekcja kryształowych wazonów, czy plakaty polskich grafików. Można też odważyć się na zawieszenie dużego, kiczowatego obrazu, który dotąd stał u cioci na strychu. Vintage jest stworzony przez i dla ludzi pomysłowych, oryginalnych, odważnych i z poczuciem humoru.