Sposoby na powiększenie małego mieszkania

Spokojnie, nie sugerujemy wybijania ścian (no, może kilku) ani wychodzenia z meblami na klatkę schodową. Zdradzimy tylko kilka stosowanych przez architektów trików, dzięki którym znajomi nie uwierzą, ile metrów kwadratowych ma twoje lokum.

Dziel przestrzeń z głową

Zacznijmy od ścian. Pozbycie się kilku ścianek działowych to zwykle najskuteczniejsza metoda na zyskanie wrażenia przestrzenności. Świetnie sprawdzi się, gdy mieszkamy w pojedynkę, we dwoje lub z małym dzieckiem. Natomiast w przypadku większej rodziny takie rozwiązanie nie jest zbyt korzystne - każdy potrzebuje nieco prywatności. Zwłaszcza jeśli salon jest również sypialnią, łączenie go z aneksem kuchennym to niezbyt wygodna opcja. W takiej sytuacji rozważmy chociaż pozbycie się drzwi – przynajmniej tych tradycyjnych. Zamiast tego wybierzmy drzwi lub panele przesuwne, którymi możemy dzielić przestrzeń wedle własnych wymagań.

Światło to bogactwo ubogich

Tak przynajmniej twierdzą architekci, którzy umiejętnie powiększają dzięki niemu ubogie w metraż mieszkania. Najważniejsze jest to naturalne, zadbajmy więc, by nie ograniczać zbytnio jego dostępu. Zamiast ciemnych, ciężkich zasłon, wybierzmy jasne, przewiewne, półprzejrzyste. Zamiast grubych żaluzji – lekkie panele lub rolety. W małych pomieszczeniach skupiamy się zwykle na jednym, głównym źródle światła. To błąd, ponieważ dodatkowe, punktowe oświetlenie w kilku miejscach potrafi zdziałać cuda. Efekt podkręcą odpowiednio dopasowane lustra w kilku miejscach – tak, by światło mogło się od nich odbijać i dawać wrażenie głębi.

Lekko, przejrzyście

Urządzając niewielkie mieszkanie, lepiej wybić sobie z głowy ciężkie, masywne meble, regały czy szafy. Chyba że będą jasne i nienachalne. Tu sprawdzą się stoły ze szklanym blatem, ażurowe krzesła, przeszklone witrynki. Problem przechowywania ubrań i innych przedmiotów rozwiązać  możemy wbudowanymi szafkami, schowkami pod łóżkiem czy schodami. Książki możemy umieścić na półkach zamontowanych nad drzwiami, przeprośmy się także ze starym, dobrym pawlaczem, który jest nader praktycznym rozwiązaniem.

Wymaluj przestrzeń

To nic odkrywczego, że jasne kolory optycznie powiększą nasze lokum. Jeśli mamy słabość do ciemnych mebli, niech przynajmniej podłogi i ściany będą w jasnych barwach. Ujednolicenie wszystkich pomieszczeń pod tym kątem sprawi, że mieszkanie wyda się dużo większe. Listwy podłogowe powinny być jaśniejsze niż sama podłoga. Ciekawym pomysłem, jeśli boimy się monotonii, jest pomalowanie jednej ściany na ciemniejszy – kontrastowy kolor lub użycie świetlistej, perłowej farby – na rynku dostępny jest spory ich wybór.

Dodatkowa powierzchnia

Niezastąpionym sposobem na zyskanie efektu głębi jest naklejenie na jednej ze ścian fototapety. Może to być grafika lub fotografia z panoramą miasta, biegnącą w dal polną drogą, wijącą się uliczką czy ulubionym krajobrazem. Taki zabieg działa stuprocentowo - daje wrażenie, jakby pokój nie kończył się w konkretnym miejscu. Dodatkowo jest ciekawym elementem dekoracyjnym, podkreślającym charakter mieszkania. Pomysły i patenty można też łączyć - masz wąski korytarz? Na jednej ścianie zamontuj wielkoformatowe lustro, na przeciwnej – fototapetę.
Meble do zadań specjalnych

Półkotapczan, pufa, która może być stolikiem, rozkładany stół, ława ze schowkiem. Wszystkie meble spełniające kilka funkcji jednocześnie to rozwiązanie wielu problemów związanych z małym metrażem. Trzeba tylko pamiętać, by ich bryła nie była zbyt masywna, może to zniweczyć uzyskany wcześniej efekt lekkości.

więcej artykułów