Zanim zaczniesz remont

Remontujemy z różnych powodów. Nasze lokum, użytkowane codziennie, starzeje się i wymaga odświeżenia. Być może kupiliśmy dom czy mieszkanie, które wymaga gruntownych prac.

A może musimy po prostu dostosować je do naszych potrzeb czy współczesnych norm. Bez względu na przyczynę, remont wymaga przemyślenia i zaplanowania. Jak zorganizować prace, określić ilość materiałów i sporządzić kosztorys? Oto sprawdzone przez fachowców rady, które przydadzą się, zanim rozpoczniemy remont.

Wybór fachowców

Część prac, takich jak np., gruntowanie czy malowanie wydaje się na tyle prostych, że możemy im podołać sami. Jeśli jednak wymagają fachowego sprzętu, warto zlecić je specjalistycznej firmie  lub oddać w ręce osób z odpowiednimi uprawnieniami: inżynierowi sanitarnemu, elektrykowi, architektowi. Warto zdać się na opinię znajomych i sprawdzać konkretne firmy na forach internetowych. Poprośmy również o wycenę kilka firm i porównajmy je, nie bójmy się pytać o zdjęcia z poprzednich miejsc pracy. Gdy już uda nam się dokonać wyboru, zawsze spisujmy umowę. Powinna ona zawierać datę rozpoczęcia i zakończenia prac, ich zakres, a także informację o karach umownych w przypadku niewywiązania się którejś ze stron. Określmy również, czy na początku zapłacimy fachowcowi zaliczkę, czy zadatek. Ta pierwsza jest zwracana w razie niewykonania umowy, zadatek jest natomiast bezzwrotny.

Kwestie prawne

Nie wszystkie prace remontowe możemy wykonywać bez zgody urzędu, spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Nie potrzebujemy pozwolenia na malowanie czy ogólną modernizację łazienki, kuchni i innych pomieszczeń. Jeśli jednak mamy w planach ingerencję w wygląd zewnętrzny budynku, układ ścian wewnętrznych, fundamentów, odprowadzania ścieków czy instalację gazową, musimy mieć pozwolenie na budowę. Z kolei proste prace remontowe wymagają zgłoszenia w urzędzie. Bez odpowiednich uprawnień narażamy się na otrzymanie nakazu rozbiórki i przywrócenia poprzedniego stanu budynku na własny koszt.

Jak stworzyć kosztorys remontu?

Najpierw musimy określić zakres prac, czyli np. to, ile pomieszczeń będzie remontowanych. Zastanówmy się, czy wymiany wymagają wszystkie podłogi oraz nawierzchnia ścian i w jakim stopniu. Kolejny etap to wyposażenie: czy wymieniamy wszystko, czy jakaś część sprzętu i mebli zostanie w naszym lokum? Określmy, które pracy wykonami sami, a do których należy doliczyć robociznę. Koszty materiałów to ostatni punkt. Warto skorzystać z bezpłatnych kosztorysów remontowych dostępnych w internecie. Należy jednak pamiętać, że nawet najdokładniej obliczony budżet zostaje zazwyczaj przekroczony o 10 do 20 proc. Dobrze mieć taką górkę w zapasie lub po prostu liczyć się z tym, że z czegoś będziemy musieli zrezygnować.

 Mierzmy zamiar podług sił

Po sporządzeniu kosztorysu remontu, zwłaszcza jeśli chodzi o dom, może się okazać, że koszty przekraczają wzniesienie budynku od podstaw. W takiej sytuacji zastanówmy się, czy rzeczywiście potrzebujemy aż tak gruntownych prac. Jeśli w grę wchodzą względy estetyczne, być może wystarczy np. wymiana sanitariatów czy zniszczonych podłóg oraz odmalowanie lokum. Obecnie na rynku są dostępne ciekawe rozwiązania, np. specjalne farby, którymi przemalujemy płytki ścienne i podłogowe na jednolity kolor, bez konieczności wymiany całej glazury i terakoty. Podobnie możemy obniżyć koszty odświeżenia kuchni: wymieniając jedynie fronty szafek lub oklejając je specjalną okleiną. Szukajmy także okazji w internecie.

Na koniec pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Nawet jeśli mamy dokładnie i sztywno określony harmonogram, naiwnością będzie sądzić, że wszystkie prace uda się skończyć w terminie. Jeżeli więc planujemy wziąć urlop z okazji remontu, warto od razu zaplanować kilka dodatkowych dni na wszelki wypadek.