Terapia kolorami

Czy to prawda, że pomarańczowy dodaje energii, a niebieski uspokaja? Eksperci zajmujący się terapią kolorami twierdzą, że tak.

Każdy kolor emituje określoną ilość drgań, co wpływa na konkretne części ludzkiego ciała. Z tego względu osoba, która decyduje się na podjęcie chromoterapii, może dowiedzieć się o kolorach wpływających na trawienie, kreatywność czy nawet przynoszących ulgę cierpiącym na astmę.

Chromoterapeuta nie może zastąpić lekarza, jednak wiedza o wpływie kolorów na nasz nastrój może okazać się pomocna podczas urządzania mieszkania. Miejsce, do którego wracamy po ciężkim dniu pracy i gdzie spędzamy czas z najbliższymi, powinno przynosić nam same pozytywne emocje. Z tego względu warto wiedzieć, że sypialnia z żółtymi ścianami nie będzie oazą spokoju, a czarny kolor nie powinien dominować w żadnym z wnętrz. Inne kolory nadają się do jadalni, a inne do pracowni. Oczywiście tych zasad nie trzeba trzymać się sztywno, mogą one jednak pomóc w stworzeniu wymarzonych przestrzeni do pracy, zabawy i odpoczynku.
Kolor czerwony bywa czasem łączony z niebezpieczeństwem, jednak niesie też pozytywne skojarzenia – ciepło i optymizm. Dodaje energii i pobudza, dlatego lepiej sprawdzi się w jadalni lub salonie niż w pokoju dziecięcym. Sprzyja towarzyskim spotkaniom i pobudza apetyt, jednak w nadmiarze może powodować bóle głowy. Właściwości pobudzające przypisuje się również kolorowi pomarańczowemu, którego pozytywna aura rozjaśni salon i kuchnię. Warto pamiętać, że pomarańczowy zmniejsza optycznie wnętrze, więc wypada korzystnie szczególnie w przestrzeniach, do których wpada dużo światła.
Na przeciwnym biegunie znajdują się kolory niebieski i zielony, przynoszące spokój i sprzyjające odpoczynkowi. To kolory, które najlepiej nadają się do naszych przestrzeni prywatnych, w których chcemy odpocząć po dniu w pracy, czytając książkę lub relaksując się przy muzyce. Pomalowana na zielono sypialnia przywróci równowagę skołatanym nerwom, a biuro w odcieniach niebieskiego pozwoli się skupić i wyzwoli kreatywność – nie bez powodu szukając inspiracji, spoglądamy w niebo. Należy jednak uważać na nadmiar niebieskiego, który może wpędzić w stagnację, nie zachęcając do zmian. Osoby, które nie lubią otaczać się wyłącznie chłodnymi barwami, mogą przełamać wystrój dodatkami z ciepłej palety kolorystycznej.

Kolor fioletowy i różowy kojarzą się z miłością i namiętnością, dlatego również polecane są do sypialni. Róż w zestawieniu z czarnym stworzy intrygujące połączenie i nie zbuduje efektu cukierkowej sypialni nastolatki. Z kolei jego pastelowa wersja będzie idealna do pokoju dziecięcego. Fiolet dodatkowo sprzyja medytacji i stanom kontemplacyjnym. Wybierając kolor ścian do sypialni, należy stanowczo wystrzegać się żółtego – ta słoneczna barwa utrzymuje umysł w stanie pobudzenia i nadaje się bardziej do pracowni lub kuchni.  
Osoby zajmujące się leczeniem kolorami twierdzą, że chromoterapia jest dobra dla wszystkich, którzy na co dzień walczą ze stresem, cierpią na bezsenność i inne dolegliwości wpływające negatywnie na ich samopoczucie. Badaniem tego zagadnienia w latach 50. XX w. zajął się amerykański naukowiec Robert Gerard, mierząc ciśnienie krwi grupy dorosłych mężczyzn po pokazaniu im czerwonego, a następnie niebieskiego światła na ekranie. Podczas gdy czerwień podnosiła ciśnienie i sprzyjała stanowi ekscytacji, niebieski uspokajał i relaksował. Z kolei w latach 60. Alexander Schauss zajął się badaniami nad właściwościami koloru różowego. Odkrył, że jego konkretny odcień redukuje stany agresji poprzez bezpośredni wpływ na układ immunologiczny człowieka. Co zadziwiające, kilka lat później udało mu się przekonać kierownictwo jednego z amerykańskich więzień do przemalowania ścian kilku cel na ten konkretny kolor. Nazwał go Baker-Miller Pink, od nazwisk kierowników placówki. Ta historia jest tylko kolejnym dowodem na to, jak wielki wpływ kolory mogą wywierać na psychikę człowieka.